PYTANIE: Ale czy znalazł pan coś, co mógłby wykorzystać farmer?

DH: Nie, żadnych tego typu rzeczy, poza jednym, że kiedy te pierwiastki są obecne, występuje bardzo wydajna produkcja rolnicza. Niech pan spojrzy na Hawaje i inne miejsca, gdzie jest dużo popiołu wulkanicznego i gleby wulkanicznej. Wszędzie tam występuje bardzo obfita produkcja rolnicza. Wszystko rośnie jak na drożdżach, tak więc zdaję sobie sprawę, że te pierwiastki są krytyczne dla istnienia bujnego życia. Wiem, że muszą być obecne. A jeśli zmiesza się je wszystkie, to, wie pan, one, one... ile razy pan słyszał, że kiedy analizuje się ludzkie ciało, kiedy dowiadujemy się, z czego dokładnie się ono składa, a potem mieszamy wszystkie te składniki we właściwych proporcjach, dodajemy wodę, gazy i całą resztę, a mimo to ta mieszanina nie ożywa. Ponieważ, wie pan, jeśli weźmie się te pierwiastki i włoży do czystej wody, a następnie podda działaniu powietrza, to zaczną one dosłownie się asymilować i formować długie polimery, które można zobaczyć i które reagują na światło, są one w rzeczywistości katalizatorami, które pobierają azot z powietrza, pobierają też dwutlenek węgla i asymilują w tych długich polimerach. Czy słyszał pan o tym człowieku z Kanady, który nazywa się Gaston Naessens [Zainteresowanych Gastonem Naessensem i jego somatydami odsyłamy do artykułu dra Ralpha W. Mossa „Gaston Naessens i somatydy” zamieszczonego w 11 (3/2000) numerze polskiej edycji Nexusa – przyp. red.]. Otóż, odkrył on coś, co nazywa somatydami, drobne cząstki o wymiarach od 0,6 do 1,8 angstrema. Musi pan wiedzieć, że rod ma wymiar 0,6 angstrema, zaś iryd 1,8 angstrema i że oba te pierwiastki znajdują się w ludzkiej krwi i stanowią to, co powoduje tworzenie struktur życia. Czy wie pan, że człowiek nazwiskiem Merkle z El Paso w Teksasie posiada „kryształy życia” i że jest to czyste złoto, tyle że on tego nie wie. Nazywa je ATP39. Kiedy już się to wszystko wie, widzi się w tym wszystkim aspekty nauki, i wyjaśnianie tego wszystkiego, co się dzieje, zaczyna mieć sens. Za ziołami kryje się prawdziwa nauka, podobnie jak za lekarstwami. W ziołach są substancje zdolne do leczenia AIDS i raka. Kiedy zaniosłem tę substancję do Kliniki Mayo40 i przedstawiłem ją ich dyrektorowi do spraw badań, to wiecie, co mi powiedział... nie powiedział: „Dave, wydaje mi się, że oszalałeś”, nie powiedział też: „Dave, wydaje mi się, że jesteś lewus”, nie powiedział również: „Dave, jeśli zapłacisz, to postaramy się to opracować”, powiedział natomiast: „Dave, to jest nielegalne”! Kiedy zdamy sobie sprawę, że zadaniem Kliniki Mayo jest zarabianie pieniędzy, to wszystko staje się zrozumiałe. Mają tam Radę Dyrektorów i zadaniem tej Rady jest robienie pieniędzy. Jeśli nie będą robili pieniędzy, nie utrzymają się na rynku. Wyleczanie ludzi z raka niewiele ich obchodzi, ich zadaniem jest leczenie raka, a nie wyleczenie z niego. I właśnie to robią. Wie pan co, nawet jak to będzie na taśmie, to niech sobie będzie, ostatecznie, tak mi powiedział, a potem chciał, żebym podał mu nazwiska lekarzy, którzy ze mną współpracują, dodając: „Już dopilnuję, aby zajęły się nimi odpowiednie władze”. Tak, proszę państwa, tak mi powiedział. A ja mu na to: „Stokrotne dzięki, ale ja, tępy farmer, muszę już wracać do domu”. No i wyszedłem.

PYTANIE: Dziękuję bardzo za pańską prezentację. Osobiście uważam, że te nadzwyczajne zjawiska, o których pan mówił, są wiarygodne ze względu na doświadczenia, jakie ja i moi przyjaciele mieliśmy w przeszłości, i o jednym z nich chciałabym panu opowiedzieć, tym, które dotyczy przypadku, w którym moja bardzo bliska przyjaciółka doznała w pewnym momencie natychmiastowej teleportacji. Było to w sytuacji wielkiej potrzeby, chodziło o ocalenie życia jej dziecka. Całe życie poświęciła swojemu rozwojowi duchowemu i uzdrawianiu innych ludzi przy pomocy modlitwy. Znajdowała się w jednym końcu domu, w kuchni, i zauważyła, że jej małe dziecko jadące na dziecinnym trójkołowym rowerku znalazło się w pewnym momencie za wjeżdżającym tyłem do garażu sąsiadów samochodem. Obróciła się, aby tam pobiec i momentalnie znalazła się przy oknie tamtego samochodu i zatrzymała go. Z kolei jej przyjaciółka wdrapywała się na skałę w trakcie wspinaczki. Była sama, nie miała liny, żadnego wsparcia, niczego, i w pewnym momencie całkowicie się zaklinowała. Modliła się – ta pani również zajmowała się własnym rozwojem duchowym – modliła się żarliwie do Boga i nagle usłyszała głos, który powiedział: „Zdejmij czapkę i rzuć ją na ziemię” – i kiedy to zrobiła, okazało się, że w tym samym momencie stała już na ziemi razem z czapką. Tak więc w pełni akceptuję to wszystko, o czym pan mówił.

DH: Ale większość ludzi nie akceptuje. Sadzę, że powinniśmy doprowadzić to do etapu, w którym przestanie to być kwestią wiary, przestanie być zagadnieniem z zakresu wierzeń, w którym stanie się naukowo udowodnionym, powtarzalnym zjawiskiem. I na tym polega moja praca, na znalezieniu naukowej wiarygodności i wyjaśnieniu zjawisk, które nie mają jak dotąd żadnego naukowego wytłumaczenia. Tak więc wszystko skłoni się w kierunku świata nauki. Nie pójdzie w kierunku świata filozofii i religii, ponieważ nauce uda się to rozstrzygnąć w ciągu kilku lat, zaś religia stara się tego dokonać od 2000 lat i, niestety, całkowicie zawaliła sprawę. Zdaje pani sobie na pewno sprawę, że kościoły nie potraktują tego z entuzjazmem. Jeśli jednak ktoś pamięta zapisy w Biblii, to jest tam napisane, że można popełnić grzech przeciwko Bogu, można przeciwko Chrystusowi, i zostanie to wybaczone, lecz istnieje jeden grzech, którego nie wolno popełnić – jest to grzech przeciwko Duchowi Świętemu lub ciału świetlistemu. A jest tak, ponieważ jeśli posiada się ciało świetliste, jest się „wyższym kapłanem”, a skoro tak, to wie się wszystko, a mimo to się grzeszy, i to jest już niewybaczalne. W Biblii mówi się, że u krańca czasu będzie istniała nacja wyższych kapłanów, nie tych wybieranych, i z tego właśnie względu należy to dać wszystkim tym, którzy poszukują prawdy. Dosłownie każdemu, kto chce i jest gotów otworzyć te drzwi i przejść przez nie, muszę dostarczyć tych kluczy. Nie oznacza to, że ci, którzy otrzymają klucze, muszą przejść przez te drzwi, niemniej muszę dostarczyć im kluczy, ponieważ kiedy już będą gotowi, muszą one być im dostępne. Musicie zdać sobie sprawę, że będzie to jedna z najpoważniejszych rozmów, jakie kiedykolwiek prowadziliście i będziecie prowadzili w swoim życiu, bo nie powinno się pewnych rzeczy przyjmować za lekko, jak czyni to wielu ludzi. „Ja jestem następny, ja jestem następny”. Nie tak, pomyślcie nad tym, przekonajcie mnie, że wiecie, o co wam chodzi, i że jesteście gotowi tego dokonać. Jeśli ktoś jest najbogatszym człowiekiem świata, ma 95 lat i znajduje się na łożu śmierci, umiera, i ktoś mówi mu, że może żyć 800 lat, to ten ktoś odda ci wszystko, co ma. Co zyska, jeśli umrze? W ciągu następnych ośmiuset lat może przecież nadrobić to, co oddał, z nawiązką. A jeśli wszyscy będziemy musieli czekać do momentu zbliżającej się śmierci, zanim pojmiemy, o co tu chodzi. To dosłownie zmiana ludzkiej natury. Poważna decyzja. To jest bardzo poważna decyzja. Nie będziemy już tymi ludźmi, którymi jesteśmy teraz. Ta decyzja wymaga bardzo poważnych przemyśleń, kontemplacji. No dobrze, kończmy, potem będą warsztaty... Przepraszam, widzę, że mamy jeszcze jedno pytanie. Słucham panią?

PYTANIE: Ciekawi mnie, w jaki sposób doszedł pan do tego, że wibuti Sai Baby zawiera rod?

DH: Pewna pani z Phoenix miała tego trochę w torebce. Była tam, widziała go i oświadczyła mi, że to jest wibuti. Chodziło o to, żebym sprawdził, co to jest. No i okazało się, że jest to popiół, który powstał najwyraźniej w wyniku spalenia czegoś, że nie wziął się z jego rąk. Przyjrzeliśmy się temu pod mikroskopem i stwierdziliśmy, że jest tam popiół węglowy, ale cała reszta to był iryd. Wydaje mi się, że są jakieś rośliny, które rosną w Indiach, które kładą na poświęconych stosach, które palą się cały czas, nigdy nie gasnąc, i myślę, że to jest właśnie to, że wypalają z tego cały zawarty w tym węgiel. Potem biorą ten popiół i myją go w wodzie, w rezultacie czego pozbywają się soli alkalicznych, alkalicznych metali. Te rośliny mają bardzo wysoką zawartość irydu. Właśnie w ten sposób moim zdaniem to uzyskują. Tak uważam. Wiem, że Sai Baba utrzymuje, i wszyscy tak twierdzą, że ściąga go z powietrza. Otóż jeśli tak jest, to jego ciało musi być tak mocno nim przesycone, że dosłownie wydobywa się z jego rąk. To jedyne wytłumaczenie, jakie przychodzi mi do głowy, ponieważ jestem, możecie wierzyć lub nie, równie filozoficznie usposobiony, jak słowa, które wypowiadam. Naprawdę jestem bardzo ostrym krytykiem samego siebie.

PYTANIE: Dwa razy byłem w Indiach i od ostatniego pobytu tam minęło już sporo czasu. W roku 1978 spędziłem trzy miesiące z Sai Babą w dwóch głównych aśramach41 i wielokrotnie byłem bardzo blisko niego i widziałem, jak materializuje nie tylko wibuti, ale i inne rzeczy.

DH: To właśnie mówiłem, on wyczarowuje klejnoty, rzeczy wykonane ze złota...

PYTANIE: To, co czyni, ma duchowy wpływ na człowieka. Widziałem, jak ludzie zmieniali się duchowo, umysłowo, fizycznie. Pewien człowiek wstał z wózka inwalidzkiego i nigdy już na niego nie wrócił, przynajmniej wtedy, kiedy tam byłem.

DH: Czy znał pan tego człowieka przedtem, wiedział pan, że on nie przyprowadził go ze sobą, chodzi mi o to, czy on czasem nie chodził już przedtem?

PYTANIE: Nie, nie znałem osobiście tego człowieka.

DH: Widzi pan, jestem sceptykiem, zawsze muszę zadawać takie pytania, wie pan...

PYTANIE: Jednak ludzie, których poznałem na początku podróży w jednym aśramie, po przeniesieniu się do drugiego aśramu, powiedzieli mi, że się zmieniłem. Ja też wiedziałem, że się zmieniłem, ale nie zdawałem sobie sprawy, że to jest widoczne dla innych ludzi. Wydaje mi się, że to, co on robi, rzeczywiście wpływa na życie innych. Potem, kiedy się zobaczy, jak materializuje wibuti, zaczyna się wierzyć w cuda, jeśli przedtem się w nie nie wierzyło. Tak więc właśnie z tego powodu wierzę teraz w to, co pan odkrył...

DH: Jest to proste dla tych, którzy nie są fizykami i nie rozumieją tego, o czym mówię. John Hagland, który jest szefem wydziału fizyki na Międzynarodowym Uniwersytecie Maharishi [Maharishi International University; w skrócie MIU] w stanie Iowa, ten, który startował w wyborach prezydenckich, niektórzy muszą go pamiętać, startował w wyborach z ramienia Natural Law Party [Partia Naturalnego Prawa]... Otóż, spotykałem się z nim przez trzy dni na MIU, gdzie dyskutowaliśmy na różne tematy z zakresu fizyki oraz o wielu innych sprawach, które się z tym wiążą. Następnie udał się do jogina Maharishi Mahesha, który ma stopień naukowy z fizyki, i usłyszał od niego: „To jest coś, co pozwoli nam żyć tysiąc lat”. Maharishi nigdy nie był zwolennikiem zachodnich technologii, dopóki nie usłyszał o tym. Oświadczył: „To jest to”. Słuchajcie, państwo, muszę przejść przez całość procesu testowania. Muszę sam to zobaczyć. Muszę dojść do etapu, kiedy zostanie to potwierdzone niezależnie przez innych ludzi. No tak, ale już teraz widziałem wystarczająco dużo. Cały czas zastanawiam się, czy to wszystko jest prawidłowe, ale jak dotychczas wszystko pasuje. Tak więc, wiecie, państwo, mamy jeszcze około miesiąca lub dwóch, zanim wszystko sprawdzimy na przykładzie tego pierwszego człowieka, ale już teraz wydaje mi się, że to poważna sprawa. Dziękuję państwu za uwagę.

 

Przełożył Jerzy Florczykowski

 

Przypisy:

26. Północna część środkowej części Stanów Zjednoczonych. – Przyp. tłum.

27. Wyznawca wiary zwanej sikhizmem, która ukształtowała się pod koniec XV wieku na bazie hinduizmu w Pendżabie. Założycielem był Nanak, zaś podstawą wiary jest wiara w jedynego Boga. Sikhizm łączy w sobie pewne elementy hinduizmu i islamu. – Przyp. tłum.

28. Używka otrzymywana z 2 gatunków echinokaktusa stosowana dawniej przez Indian podczas obrzędów religijnych. Alkaloidy zawarte w pejotlu, zwłaszcza meskalina, powodują halucynacje i barwne omamy wzrokowe oraz zaburzenia zdolności oceny czasu. Stosowany nadal w Meksyku i południowych stanach USA jako środek odurzający. Częste zażywanie może prowadzić do przewlekłego zatrucia i uzależnienia. – Przyp. tłum.

29. Członek ascetycznego mistycznego, muzułmańskiego zakonu/sekty. – Przyp. tłum.

30. Honorowy tytuł nadawany nauczycielom religii hinduistycznej. – Przyp. tłum.

31. Teoria BCS to koncepcja opracowana w roku 1957 przez amerykańskich fizyków: Johna Bardeena, Leona N. Coopera i Johna R. Schrieffera – która wyjaśnia własności materiałów nadprzewodnikowych, które tracą nagle całkowicie opór elektryczny, kiedy zostają ochłodzone do temperatury bliskiej zeru absolutnemu. W roku 1972 wszyscy trzej dostali za tę teorię Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki. – Przyp. tłum.

32. Imię Boga, które, jak przypuszczają obecnie naukowcy, jest interpretacją wymowy tetragramu, który składa się z czterech hebrajskich spółgłosek transliterowanych zazwyczaj jako YHWH lub JHWH, używanych w Biblii jako imię własne Boga. – Przyp. tłum.

33. Złota moneta Republiki Południowej Afryki o wadze jednej uncji i równowartości 25 randów (południowo-afrykańskiego odpowiednika naszej złotówki). – Przyp. tłum.

34. Naturalny lub syntetyczny tlenek aluminium (Al2O3) występujący w naturze w postaci krystalicznej jako korund. – Przyp. tłum.

35. Także lingga. „Znak”, stojący głaz, święty kamień w formie pryzmatu lub cylindra, o kształcie fallicznym, przedstawiający w hinduizmie wszechświat i podstawową przyrodę, uzupełnienie joni, która symbolizuje leżący kamień reprezentujący objawioną energię. Kiedy lingam przedstawiony jest obok joni, symbolizują razem męskie i żeńskie siły lub energie Śiwy, których zadaniem jest tworzenie i niszczenie. – Przyp. tłum.

36. W hinduizmie oraz innych religiach pochodzących głównie z Indii święta sylaba, którą uważa się za najważniejszą ze wszystkich mantr lub świętych formuł. Sylaba OM składa się z trzech dźwięków aum, które reprezentują wiele ważnych triad, na przykład trzy światy: bogów, ludzi i demonów; trzech głównych bogów religii hinduskiej: Brahmę, Wisznu i Śiwę; a także trzy święte zbiory Wed. – Przyp. tłum.

37. Przedstawiciele etiopskiego odłamu wiary żydowskiej. Felasze nazywają siebie Domem Izraela (Bete Izrael) i utrzymują, że są potomkami Menelika I, syna królowej Saby (Makidy) i króla Salomona. – Przyp. tłum.

38. W starożytnej Grecji laska ozdobiona wieńcem, oznaka posła; w mitologii laska Hermesa (rzymskiego Merkurego) ozdobiona dwoma splecionymi wężami i skrzydłami, symbol pokoju i handlu. – Przyp. tłum.

39. Adenozynotrifosforan – substancja dostarczająca do komórek dużej ilości energii niezbędnej do podtrzymania różnych procesów biochemicznych, w tym kurczenia mięśni i matabolizmu cukru. – Przyp. tłum.

40. Klinika założona przez najsławniejszą w USA grupę lekarzy noszącą nazwę Mayo Family. Grupa ta założyła również Mayo Foundation for Medical Education and Research (Fundacja Mayo na Rzecz Medycznego Kształcenia i Badań) w Rochester w stanie Minnesota. – Przyp. tłum.

41. Rodzaj hinduskiego ustronnego miejsca, które zamieszkują religijni guru, oddając się w nim modłom i medytacjom. – Przyp. tłum.

 

Script logo
Do góry