Liczne niezborności w całej tej historii zmusiły badaczy do zajęcia się dzieciństwem i pochodzeniem Tighe w celu ustalenia jej ewentualnych związków z Irlandią. Okazało się, że jej rodzice byli w połowie Irlandczykami i że mieszkała z nimi do trzeciego roku życia (Bernstein oświadczył, że była wychowywana przez norweskiego wujka i jego niemiecko-szkocko-irlandzką żonę). Co bardziej istotne, udało się im ustalić, że irlandzka emigrantka Bridie Murphy Corkell (1892–1957) mieszkała w Chicago po drugiej stronie ulicy, na której w dzieciństwie mieszkała Tighe.

Jeśli po czymś takim zapyta się naukowca, to można się spodziewać, iż odpowie, że wspomnienia Virginii Tighe z jej poprzedniego życia mają źródło w jej dawno zapomnianym dzieciństwie. Naukowcy dopiero teraz zbliżają się do poglądu, że świadomość lub życie może trwać po śmierci ciała. Ale jeśli chodzi o pogląd, że świadomość wstępuje w następne śmiertelne ciało, naukowcy są wciąż bardzo daleko od akceptacji takiej możliwości.

W roku 1957 Martin Gardner, jeden z czołowych sceptyków, który zasłynął z kwestionowania zagadnień zaliczanych do pogranicza nauki oraz związanych z New Age’em, powiedział: „Niemal każda hipnotyzowana osoba zdolna do wchodzenia w głęboki trans, będzie paplać o poprzednich inkarnacjach, jeśli hipnotyzer ją o to zapyta. Z równą swadą będzie paplać o swoich przyszłych inkarnacjach... W każdym tego rodzaju przypadku, w którym należycie sprawdzano przeszłość hipnotyzowanej osoby, okazywało się, że ta osoba kleci dawno zapomniane informacje pochodzące z jej wczesnej młodości”.12

 

Oczekujesz uzdrowienia – będziesz uzdrowiony

Nie da się powiedzieć, że poglądy sceptyków nie mają podstaw naukowych. Nieżyjący już dr Nicholas Spanos, który był dyrektorem Laboratorium Eksperymentalnej Hipnozy i profesorem Uniwersytetu Carleton w kanadyjskiej Ottawie, wykazał, że są trzy ważne elementy składające się na udaną regresję do wcześniejszego życia. Po pierwsze, pacjent musi poddać się hipnozie. Po drugie, dobrze jest, aby pacjent był otwarty na możliwość reinkarnacji. I po trzecie i najważniejsze, hipnotyzer musi podzielać przekonanie, że jego pacjent naprawdę przypomni sobie wydarzenia z poprzedniego życia.13

Wpływ intencji hipnotyzera został zademonstrowany przez nieżyjącego już psychologa dra Roberta Bakera, jednego z czołowych sceptycznych badaczy duchów, wzięć przez obce istoty, widm i innych zjawisk o paranormalnym charakterze. W jednym z eksperymentów podzielił 60 studentów na trzy grupy.

Pierwszej grupie powiedziano, że jej członkowie zaraz doświadczą bardzo niezwykłej terapii, w ramach której dojdzie do przywołania wspomnień z ich wcześniejszych inkarnacji.

Drugiej grupie powiedziano, że jej członkowie zostaną poddani terapii, która może pomóc im w przywołaniu wspomnień z wcześniejszych żyć.

Trzecią grupę poinformowano, że jej członkowie zostaną poddani szalonej terapii, którą niektórzy uważają za coś, co może pomóc im w przywołaniu wspomnień z wcześniejszych inkarnacji, mimo iż nie sprawdziło się to w przypadku normalnych ludzi.

Następnie członkowie wszystkich trzech grup wysłuchali tego samego tekstu hipnotyzującego. Osiemdziesiąt pięć procent członków pierwszej grupy przywołało wspomnienia z wcześniejszego życia w porównaniu z jedynie 60 procentami z drugiej grupy i zaledwie 10 procentami z trzeciej grupy.14 Na tej podstawie dr Baker skonstatował, że hipoteza wykorzystana w uzdrawianiu poprzez regresję do wcześniejszego życia pomaga pacjentom zrelaksować się i podsuwa im sugestie oraz pobudza ich wyobrażenia, a nawet fantazje.15

Proszę przez chwilę zatrzymać w pamięci tę myśl i rozważyć dwa pozostałe opisy dra Oza dotyczące możliwych reakcji świadków seansu uzdrawiania poprzez regresję do poprzedniego życia zademonstrowanego podczas programu The Oprah Winfrey Show, które przedstawiono na stronie internetowej tego programu.

„Innym wyjaśnieniem może być to, że regresja do poprzedniego życia jest czymś znacznie większym. Można by powiedzieć, że jest to jakby podłączenie się do kolektywnej nieświadomości” – powiada dr Oz. – „Można by to wytłumaczyć na bazie nowych teorii fizycznych mówiących, że przypuszczalnie istnieje 11 wymiarów, a nie trzy – długość, szerokość i wysokość – które normalnie postrzegamy. Wyobraźmy sobie, że egzystencja jest w rzeczywistości serią prysznicowych kurtyn, z których każda jest wymiarem, i że czasami te wymiary, zawsze bardzo delikatnie, stykają się, i kiedy do tego dochodzi, dzieją się dziwne rzeczy. Czy to jest czarna dziura? Czy wizja duchowa? Czy też reinkarnacja?”

Dr Oz mówi, że nie wie, czy to, co dr Weiss robi, rzeczywiście pomaga ludziom wejrzeć w ich poprzednie życia.

„Zastanawiam się, czy ma jakieś znaczenie to, jak się to nazywa?” – powiada. – „Jakie to ma znaczenie, czy nazwiemy to panem, czy aniołem?”16

I to jest to. Bez względu na to, czy hipnoza przenosi daną osobę do jej wspomnień z dzieciństwa lub zachęca ją do fantazjowania, czy też rzeczywiście cofa ją do wcześniejszych inkarnacji, psychiatrzy (tacy jak dr Roger Woolger i wielu innych) uzdrawiający przy pomocy regresji do poprzednich żyć, stwierdzili zmiany w osobowości u swoich pacjentów. Wskazuje to na to, że hipnoza przypuszczalnie otwiera wrota do zmienionego stanu świadomości, w którym uzyskujemy dostęp do tych aspektów naszego umysłu, które normalnie są zamknięte ze względu na społeczną i mentalną kontrolę. Tym sposobem zyskujemy „pozwolenie” na fantazjowanie i wyobrażanie w sposób, który normalnie jest niedozwolony. Czy jest w tym coś złego, szczególnie w sytuacji, gdy rezultat jest pozytywny?

Wilja Witcombe, kliniczna hipnoterapeutka i zarazem członkini założycielka Ośrodka Hipnoterapeutycznego Aura w Chennai, jest z urodzenia Niemką, ale na stałe mieszka w Indiach, gdzie praktykuje hipnoterapię i terapię opartą na regresji do dawnych żyć. Według niej „większość ludzi jest w swoim codziennym życiu rozdarta pomiędzy myśleniem indukcyjnym (intuicja) i dedukcyjnym (logika), co czyni regresję do poprzednich żyć jeszcze bardziej wartościową jako narzędzie uzdrawiania. Regresja stanowi łącznik pomiędzy uzdrawianiem ciała i umysłu, które traktowano dotychczas jako dwie oddzielne dyscypliny”.17

Witcombe odrzuca pogląd mówiący, że terapeuci sugerują swoim pacjentom, iż zostali oni cofnięci do poprzednich żyć: „Nasza rola polega na prowokowaniu regresji poprzez hipnozę. Kiedy pacjent zostaje zahipnotyzowany, zadanie terapeuty nie polega na robieniu aluzji dotyczących tego, na czym polega trauma wynikająca z dawniejszych inkarnacji, podobnie jak nie jest jego zadaniem poddawanie w wątpliwość relacji przekazywanych podczas regresji. Zmiana wspomnień nie jest naszym zadaniem. Ograniczamy się jedynie do zmiany ich rozumienia przez pacjenta oraz emocji, które towarzyszą tym wspomnieniom. Inaczej mówiąc, naszym celem jest uzdrawianie i jeśli o to chodzi, jakie ma znaczenie, czy to, co mówią pacjenci, jest prawdą w całości, czy w części?”18

Na podkreślenie w tym miejscu zasługują spostrzeżenia córki Carol Bowman, Sarah, która stawiła czoło w roku 1994 psychologowi sceptyków w czasie programu The Oprah Winfrey Show. W swojej książce Children’s Past Lives (Wcześniejsze życia dzieci)19 Bowman wspomina oświadczenia Sarah: „Mówię, że nie ma znaczenia, co to jest. Być może to nie ma związku z religią... cokolwiek to jest. Tym, co się liczy, jest to, że bałam się ognia, a teraz już się nie boję. Z kolei Chase (brat Sarah) miał kłopoty z nadgarstkiem i bał się i teraz to zniknęło. Liczy się, że to nam pomogło”.20

Słowa Sarah są w pewnym sensie esencją tego uzdrawiającego zjawiska. Czyż pomagające ludziom uzdrawianie nie jest najważniejsze?

Script logo
Do góry