Rodzina zajęła się rolnictwem w roku 1947, kiedy Nelson założył Międzynarodową Korporację Podstawowej Ekonomii (International Basic Economy Corporation; w skrócie IBEC). Przy jej pomocy wprowadził „wielkoskalowy przemysł rolny w krajach, gdzie za amerykańskie dolary można było w latach 1950. i 1960. kupić ogromne wpływy”. Następnie Nelson sprzymierzył się z brazylijskim gigantem handlu zbożem firmą Cargill i wspólnie zaczęli hodować tam hybrydowe odmiany kukurydzy, wiążąc z nimi szeroko zakrojone plany. Uczynili ten kraj „trzecim największym na świecie po Stanach Zjednoczonych i Chinach producentem tej kukurydzy”. Była to część składowa „Zielonej Rewolucji” Rockefellerów, która pod koniec lat 1950. „stała się nagle kluczową ekonomiczną strategią Stanów Zjednoczonych, równolegle do ropy naftowej i sprzętu wojskowego”.

Ameryka Łacińska była początkiem rewolucji w produkcji żywności dla doniosłego celu – kontroli „podstawowych potrzeb większości światowej populacji”. Razem z przemysłem rolnym w latach 1990. był to „doskonały partner do wprowadzania... genetycznie konstruowanych roślin GMO”. Ten mariaż był skrywany pod płaszczykiem „operatywności wolnego rynku, modernizacji i wykarmienia niedożywionego świata”. W rzeczywistości nie miało to z tymi zadaniami nic wspólnego. Była to chytra przykrywka dla „najbezczelniejszego zamachu na losy całych narodów, jaki kiedykolwiek przeprowadzono”.

 

Przemysł rolny zyskuje globalne rozmiary

„Zielona Rewolucja” zaczęła się w Meksyku i rozprzestrzeniała się w Ameryce Łacińskiej w latach 1950. i 1960. Następnie wprowadzono ją w Azji, głównie w Indiach. Było to w okresie, gdy Amerykanie utrzymywali, że ich celem jest pomoc światu poprzez sprawny wolny rynek. Jednak od samego początku chodziło o to, by korporacyjni inwestorzy mogli czerpać zyski. Otworzyło to dla produktów amerykańskich gigantów chemicznych i głównych handlarzy zbożem nowe rynki. Przemysł rolny zyskiwał wymiar globalny i interesy Rockefellerów znalazły się w awangardzie pomagającej mu osiągnięcie globalnego zasięgu.

Nelson pracował wspólnie ze swoim bratem JD III, który w roku 1953 założył Radę Rozwoju Rolnictwa (Agricultural Development Council). Mieli wspólny cel: „kartelizację światowego rolnictwa i dostaw żywności pod ich korporacyjną hegemonią”. Głównym zadaniem było wprowadzenie nowoczesnych metod upraw w celu zwiększenia zbiorów pod fałszywym hasłem zmniejszenia głodu. Podobne uwodzicielskie hasła były później stosowane do promowania „rewolucji genowej”, którą wspierał ten sam przemysł rolny i interesy Rockefellerów.

W latach 1960. prezydent Lyndon Johnson wykorzystywał żywność jako broń. Żądał od krajów, do których ją dostarczał, zgody na zarządzanie przez Rockefellerów i spełnienie warunków wstępnych polegających na wprowadzeniu kontroli populacji i otwarciu rynków dla przemysłu rolnego Stanów Zjednoczonych. Warunki zawierały również zobowiązanie do szkolenia naukowców rolnych i agronomów z krajów rozwijających się w zakresie najnowszych koncepcji produkcyjnych, tak by mogli wdrażać je w swoim kraju. Ta „skrupulatnie zbudowana sieć okazała się później rozstrzygająca” dla strategii Rockefellerów polegającej na „rozszerzaniu hodowli genetycznie konstruowanych roślin na całym świecie” wspomaganej funduszami USAID i krętactwami CIA.

Taktyki stosowane w „Zielonej Rewolucji” były bolesne i dały się potwornie we znaki prostym farmerom, niszcząc ich środki utrzymania i spychając ich do miejskich slumsów. Ludzie ci, z desperacją walczący o życie i stanowiący łatwy łup, stali się tanią, przydatną do wykorzystania siłą roboczą.

„Rewolucja” zaszkodziła również samej ziemi. Monokulturowe uprawy zajęły miejsce różnorodności, zniszczyły żyzność gleby i po pewnym czasie spowodowały spadek plonów. Masowe stosowanie pestycydów może doprowadzić ostatecznie do poważnych problemów ze zdrowiem. Engdahl cytuje analityka, który określił „Zieloną Rewolucję” „rewolucją chemiczną”, na którą nie stać rozwijających się krajów. Rewolucja ta rozpoczęła proces zniewolenia pożyczkami zaciąganymi w Międzynarodowym Funduszu Walutowym (IMF), Banku Światowym i w bankach prywatnych. Wielcy obszarnicy mogli pozwolić sobie na pożyczki, ale drobni farmerzy już nie i w rezultacie często bankrutowali. I właśnie o to chodziło.

„Zielona Rewolucja” bazowała na „rozpowszechnianiu nowych hybrydowych nasion na rozwijających się rynkach” – nasion, którym brak zdolności reprodukcyjnych. Zmniejszające się zbiory oznaczały, że farmerzy musieli każdego roku kupować nasiona od wielkich ponadnarodowych producentów, którzy kontrolują nasienny materiał siewny. Niewielka liczba firm-gigantów posiadała na nie patenty i użyła ich do położenia fundamentów pod późniejszą rewolucję GMO. Ich plan stał się wkrótce oczywisty – tradycyjne uprawy miały ustąpić miejsca wysokowydajnym odmianom hybrydowej pszenicy, kukurydzy i ryżu wspomaganym dużymi dawkami nawozów chemicznych.

Początkowo tempo przyrostu produkcji było imponujące, ale nie trwało długo. W krajach takich jak Indie wydajność rolnictwa powoli spadała, wręcz skłaniała się ku upadkowi. Kraje te przegrały, aby giganty przemysłu rolnego mogły eksploatować nowe duże rynki gotowe do przyjęcia ich chemikaliów, maszyn i innych produktów. To był początek „przemysłu rolnego” (agrobiznesu), który szedł ręka w rękę ze strategią „Zielonej Rewolucji”, która miała później objąć genetyczne przeróbki roślin.

Dość wcześnie do tego interesu włączyli się dwaj profesorowie Harvardzkiej Szkoły Biznesu (Harvard Business School), John Davis i Ray Goldberg, którzy wspólnie z rosyjskim ekonomistą Wasilijem Leontiewem stworzyli zespół i wystarali się o finansowe wsparcie fundacji Rockefellera i Forda, po czym zapoczątkowali czterodekadową rewolucję, której celem było zdominowanie przemysłu żywnościowego. Wszystko opierało się na „pionowej integracji”, podobnej do tej, jakiej zakazał Kongres po tym, jak gigantyczne konglomeraty i trusty, takie jak Standard Oil, wykorzystywały ją do zmonopolizowania całych sektorów kluczowych rodzajów przemysłu i zdławienia konkurencji.

Ta pionowa integracja została reaktywowana za prezydentury Jimmy’ego Cartera, członka-założyciela Komisji Trójstronnej, i ukryta pod maską „deregulacji”, aby rozmontować „tworzone przez dziesiątki lat... prawa chroniące zdrowie, bezpieczeństwo żywości i interesy konsumenta”. Te prawa załamały się teraz pod tą nową falą przyjaznej przemysłowi pionowej integracji. Kampania propagandowa głosiła, że to rząd jest problemem, że wtrąca się za mocno w nasze życie i należy go odsunąć w celu uzyskania większej osobistej „wolności”.

Producenci przemysłu rolnego kontrolowali dostawy żywności w Stanach Zjednoczonych od wczesnych lat 1970. i wkrótce przeszli do kontrolowania tych dostaw w bezprecedensowej skali globalnej. Celem było uzyskanie „oszałamiających zysków” poprzez „rekonstrukcję sposobu, w jaki Amerykanie hodowali żywność, aby nakarmić siebie i cały świat”. Ronald Reagan kontynuował politykę Cartera i pozwolił, aby czterech lub pięciu monopolistów kontrolowało wszystko. Doprowadziło to do bezprecedensowej „koncentracji i transformacji amerykańskiego rolnictwa”, w ramach których indywidualni farmerzy zostali wyrugowani ze swojej ziemi przy zastosowaniu wymuszonej sprzedaży i bankructwa, tak by na ich miejsce mogły wejść „bardziej sprawne” giganty przemysłu rolnego z „farmami-fabrykami”. Mali producenci, którzy ocaleli, stali się dosłownie chłopami pańszczyźnianymi określanymi jako „kontraktowi farmerzy”. Amerykański krajobraz ulegał zmianom – wypełnili go ludzie zdeptani w imię zysku.

Engdahl wyjaśnia stopniowy proces „hurtowej fuzji i konsolidacji... amerykańskiej produkcji żywności... w gigantyczne globalne konglomeraty” o takich znanych nazwach, jak Cargill, Archer Daniels Midland, Smithfield Foods i ConAgra. Wraz z ich wzrostem rosły zwroty z kapitału własnego (w przedsiębiorczości jest to wskaźnik rentowności oznaczający, ile zysku udało się wygospodarować spółce z wniesionych kapitałów własnych – przyp. tłum.) z 13 procent w roku 1993 do 23 procent w roku 1999.

Setki tysięcy małych farmerów straciły wszystko, a ich liczba zmalała w latach 1979–1998 o 300 000. Jeszcze gorsza sytuacja była wśród farmerów zajmujących się hodowlą świń, których liczba spadła w tym samym okresie z 600 000 do 157 000, tak że trzy procenty producentów mogły kontrolować 50 procent rynku. Społeczne koszty były oszałamiające (i są nadal), jako że „całe rolne społeczności rozpadły się, zaś rolnicze miasta stały się miastami duchów”. Proszę zastanowić się nad dalszymi konsekwencjami. W roku 2004:

• czterech największych hurtowników wołowiny kontrolowało 84 procent rzeźni wołów i jałówek – były to firmy Tyson, Cargill, Swift i National Beef Packing;

• czterech gigantów kontrolowało 64 procent produkcji wieprzowiny – Smithfield Foods, Tyson, Swift i Hormel Foods;

• trzy spółki kontrolowały 71 procent łuszczarni soi – Cargill, ADM i Bunge;

• trójka gigantów kontrolowała 63 procent przemysłu młynarskiego;

• pięć spółek kontrolowało 90 procent globalnego handlu zbożami;

• cztery spółki kontrolowały 89 procent rynku płatków śniadaniowych – Kellogg, General Mills, Kraft Foods i Quaker Oats;

• firma Cargill, która w roku 1998 wchłonęła Continental Grain, kontrolowała 40 procent powierzchni magazynowej elewatorów zbożowych;

• cztery giganty agrochemiczne/nasienne kontrolowały 75 procent sprzedaży nasion kukurydzy i 60 procent sprzedaży nasion soi, zachowując jednocześnie największe udziały na rynku rolniczych chemikaliów – Monsanto, Novartis, Dow Chemical i DuPont;

• sześć spółek kontrolowało trzy czwarte globalnego rynku pestycydów;

• firmy Monsanto i DuPont kontrolowały 60 procent amerykańskiego rynku nasion kukurydzy i soi – wszystko to patentowane nasiona GMO.

Ponadto:

• 10 wielkich firm detalicznego handlu żywnością kontrolowało w roku 2002 globalną sprzedaż w wysokości 649 miliardów dolarów, zaś górne 30 firm detalicznego handlu żywnością kontrolowało jedną trzecią globalnej sprzedaży artykułów spożywczych.

 

O autorze:

Stephen Lendman mieszka w Chicago i można się z nim skontaktować za pośrednictwem poczty elektronicznej pisząc na adres lendmanstephen@sbcglobal.net. Prowadzi blog zamieszczony pod adresem sjlendman.blogspot.com.

 

Przełożył Jerzy Florczykowski

 

Script logo
Do góry