CHRONICZNY SZKORBUT ZWERYFIKOWANY PRZY POMOCY KARDIORETYNOMETRII I ODWRACALNY PRZY ZASTOSOWANIU WITAMINY C

Od dawna wiadomo, że arterie człowieka ulegają osłabieniu przy braku witaminy C oraz innych koniecznych odżywek. „Ognisko miażdżycowe” lub „miękkie miażdżycowe płytki” to nazwy nadawane nienormalnym tworom pojawiającym się w arteriach. Dr Pauling i jego współpracownicy wysunęli razem z drem Willisem przypuszczenie, że takie płytkowe twory służą wzmocnieniu naczyń, ponieważ występują najczęściej w miejscach, w których ciśnienie krwi jest największe. Czasami osłabiona arteria pęka i będący tego wynikiem skrzep staje się przyczyną ataku serca lub udaru. Taki stan jest słusznie określany jako chroniczny szkorbut.

Ogniska miażdżycowe w mikroskopijnych arteriach siatkówki były często zauważane przez lekarzy, którzy do niedawna nie wierzyli, że takie twory są odwracalne.

Okulista dr Sidney Bush z Wielkiej Brytanii odkrył przypadkowo, że ogniska miażdżycowe można odwrócić, jeśli pacjentom zaleci się przyjmowanie od 3000 do 10 000 mg witaminy C dziennie (ilość witaminy zależy od wpływu na arterie siatkówki). Dr Bush dokonał tego odkrycia w czasie badania infekcji oka u pacjentów noszących szkła kontaktowe. Witamina C była testowana w charakterze środka zapobiegającego tym infekcjom i ku swojemu zaskoczeniu dr Bush zauważył, że u pacjentów przyjmujących witaminę C ogniska miażdżycowe zniknęły. Podał, że niektórzy pacjenci musieli przyjmować aż 10 000 mg witaminy C dziennie, aby pozbyć się miękkich ognisk miażdżycowych.

Dr Bush wynalazł nową technikę diagnostyczną, którą nazwał „Kardioretynometrią” (patrz strona internetowa www.vitamincfoundation.org). Uważa on, że ta metoda diagnostyczna zrewolucjonizuje kardiologię:

„Nowa technika diagnostyczna może wykrywać chorobę wieńcową serca (CHD), na którą wskazują ogniska miażdżycowe w siatkówce, traktowane wcześniej jako nieodwracalne. Lekarze przegapili, a optycy/okuliści nie spodziewali się, że witamina C może mieć taki wpływ, który został wykryty i powiązany z witaminą C dzięki zgodzie użytkowników soczewek kontaktowych na jej przyjmowanie. To zjawisko obserwujemy od roku 1999, wykorzystując retynometrię i klinikę Hull Contact Lens and Eye Clinic. Odkrycie to wymaga dalszych badań”.

Dr Bush jest również zwolennikiem poglądu, że chroniczny szkorbut nie tylko występuje, ale można go dokładnie zmierzyć. Okuliści mogą teraz łatwo diagnozować ten stan, badając mikroskopowe arterie na dnie oka, jeszcze zanim uwidocznią się jakiekolwiek symptomy choroby sercowej.

Dzięki drowi Bushowi wiemy obecnie, że witamina C jest zdolna do odwrócenia tego stanu w krótkim czasie przy zastosowaniu optymalnej dawki ustalonej za pomocą kardioretynometrii.

„Ludzie pozostają obecnie pod wpływem szczególnie błędnego wrażenia, że nikt już nie umiera z powodu szkorbutu! Te badania dowodzą, że wszyscy umieramy częściej z powodu szkorbutu, niż dotąd sądzono. Okołorogówkowy układ naczyniowy, często badany przez lekarzy zajmujących się szkłami kontaktowymi, dowodzi, że szkorbut ma od czasu do czasu wpływ na wszystkich ludzi, a na większość z nas przez cały czas. Jego nierozpoznawalną chroniczną podkliniczną formę w przeważającej mierze najlepiej mogą zdiagnozować (i leczyć) optycy stosujący sekwencyjne obrazy arterii siatkówki przy zastosowaniu zmiennych ilości witaminy C, uzupełnianej czasami innymi środkami odżywczymi”.

Kardioretynometria pokazuje bezpośrednią zależność między witaminą C a „ogniskami miażdżycowymi” – płytkami tworzącymi się w arteriach obsługujących siatkówkę oka. Dr Bush opublikował zdjęcia wykonane przed i po zastosowaniu jego nowej metody i postuluje przeprowadzenie dokładnych badań:

„Ogniska miażdżycowe siatkówkowych arterii są doskonałym wskaźnikiem choroby wieńcowej serca i będą nimi tak długo, jak długo oczy są połączone z resztą organizmu. Współczesne elektroniczne oko w postaci kamery/mikroskopu wyposażonego w dużą zdolność powiększania doskonale uwidoczniają wpływ cholesterolu oraz jego rozpuszczenie w krwioobiegu, gdy układowi przywrócone zostają warunki równowagi. Widać to wyraźnie w tętniczkach, które są za małe, aby można je było zaobserwować gołym okiem!

Chociaż zachodzące z dnia na dzień zmiany w okołorogówkowych naczyniach są stosunkowo łatwo czytelnym wskaźnikiem «efemerycznego» szkorbutu, szczególnie przy obserwowaniu za pomocą biomikroskopu z lampą szczelinową, którym posługują się specjaliści od szkieł kontaktowych, do tej pory poświęcono im niewiele uwagi, z wyjątkiem kilku oddanych sprawie praktyków.

Okołorogówkowe tętniczki i kapilary mogą być i są różnicowane w dziesięciostopniowej skali nasilenia szkorbutu pozwalającej na dokładne określenie, czy pacjent spożywa dużo, czy mało witaminy C. Najwyższy wskaźnik, jaki uzyskano na tej skali, wyniósł 94 procenty. Kiedy około roku 1997 rozpocząłem ten proces stopniowania, wprawiałem w zakłopotanie mój personel prawidłowym określeniem, który z pacjentów jada za mało zielenin, a który nie jada ich w ogóle. Jednak taka sama łatwość identyfikacji nie występuje przy chronicznej podklinicznej odmianie. Nie ma możliwości określenia niewłaściwej diety w najbliższej przeszłości. Podobnie jak w przypadku spowalniania gromadzenia się witaminy E w tłuszczu organizmu i ściankach komórek mózgowych, potrzeba ponad miesiąca na stwierdzenie, co dzieje się cholesterolem w siatkówkowych arteriach”.

Dr Bush ma dowody, że spożywając witaminę C można w  ciągu dwóch lat usunąć zwapnione, „twarde” płytki. Sypie tym samym piasek w tryby „zalecanych” przez rząd/kodeks dziennych dawek witaminy C w ilości 60 mg oraz maksymalnych, jeszcze tolerowanych przez organizm, w ilości 2000 mg.

„Morał, jaki wypływa z tej historii, to konieczność poddawania się regularnym badaniom siatkówkowych tętniczek w wykonaniu cierpliwego, dobrze wyposażonego i  wyszkolonego w kardioretynometrii optyka/okulisty. Taki sposób postępowania – po pięcioletnim okresie obserwowania stanu zdrowia moich pacjentów – jest według mnie najwartościowszą metodą zabezpieczenia układu sercowo-naczyniowego i prawdopodobnie wielu innych układów, jako że nie działają one w izolacji od siebie”.

 

NASZA DROGA DO WITAMINY C I INNYCH ODKRYĆ

W roku 1994 nikt nie wiedział, czy protokół dużych dawek witaminy C/lizyny (kwasu 1,5-diminoheksanowego) dra Linusa Paulinga rzeczywiście działa. Nasza firma Intelisoft Multimedia, Inc. uzyskała prawa do filmu wideo z wykładem dra Paulinga na temat choroby sercowej i postanowiła go wypromować (patrz www.paulingtherapy.com). W tym czasie nie byłem finansowo związany z żadnym produktem odżywczym.

Kilka lat później zdaliśmy sobie sprawę, że bliski współpracownik dra Paulinga, dr Matthias Rath, najwyraźniej nie w pełni popierał to, co propagował dr Pauling, i dlatego postanowiliśmy sami upowszechnić odkrycia dra Paulinga. Firma Tower Laboratories Corporation była gotowa promować nowy produkt zawierający dużą ilość witaminy C i lizyny, która odpowiadała dawkom zalecanym przez dra Paulinga (patrz www.towerlaboratories.com).

Terapia dra Paulinga od samego początku okazała się skuteczna w leczeniu przypadków nieuleczalnych – cud następował po cudzie. Na adres strony PaulingTherapy.com przesłano wiele oświadczeń, jednak żaden inny środek przekazu nie wspomniał o tym ani słowem.

Kevin Trudeau, obrońca zdrowia konsumentów, napisał nową książkę zatytułowaną Natural Cures „They” Don’t Want You To Know About (Naturalne metody leczenia, o których „oni” nie chcą, byście wiedzieli) (patrz www.naturalcures.com). Większość informacji zawartych w tej książce współgra z naszymi doświadczeniami z okresu ostatniej dekady, kiedy staraliśmy się bronić terapii choroby sercowej dra Paulinga. Trudeau podkreśla, że opowiadanie ludziom bez zgody rządu, że jakiś środek leczy chorobę, jest niezgodne z prawem federalnym. Kevin jest zły z tego powodu i ja mam takie same odczucia.

Niemal wszyscy we władzach zainteresowani chorobami serca (z wyjątkiem pacjentów) wiedzą o teorii dra Paulinga lub polecano im ją jako pewną i bardzo szybko działającą.

Bezpiecznym i efektywnym rozwiązaniem problemu najpospolitszej formy choroby sercowej – tworzenia się płytek w słabych arteriach – jest od 6000 do 18 000 mg witaminy C dziennie dla wzmocnienia arterii. Natomiast odkrycie dra Paulinga w postaci podawania wysokich dawek lizyny – od 2000 do 6000 mg – powoduje ustąpienie istniejących płytek. Kombinacja tych dwóch środków u większości osób wydaje się dawać pozytywne wyniki, przy właściwie zastosowanej dawce, w ciągu dziesięciu dni.

Generalne nastawienie tradycyjnej medycyny w tej sprawie jest błędne i wyrachowane. Zamiast ukrywać przed pacjentami tę mogącą uratować życie terapię i czekać, aż zostaną przeprowadzone „konieczne” (wciąż odwlekane) badania, lekarze powinni zalecać ją wszystkim pacjentom, dopóki nie pojawią się dowody, że ta nietoksyczna terapia nie daje rezultatów. Znane nam są relacje kardiologów, którzy posinieli ze złości po poinformowaniu ich przez wiarygodne źródła o teorii dra Paulinga. Lekarze ci dosadnie wyrazili swoje oburzenie skierowane pod adresem pism medycznych, które nie poinformowały ich o tych opracowaniach.

Script logo
Do góry