Ale fakty są takie, że na długo zanim „Blucyfer” zwieńczył bulwar Peńa, główną drogę DIA, i objął ją swoim „pustym i bezlitosnym” spojrzeniem, jakie wiek temu przewidział W.B. Yeats, ludzie zauważyli, że drogi startowe DIA tworzą swastykę, gdy patrzy się na nie z powietrza. Kamień poświęcony DIA jest masoński, poza tym sztuka zdobiąca jego wnętrze jest apokaliptyczna, a jego powierzchnia wynosząca 35 000 akrów (14 164 hektarów) jest prawie dwa razy większa od powierzchni drugiego co do wielkości portu lotniczego w Ameryce. Ostateczny koszt DIA, około 5 miliardów dolarów, był prawie dwa razy wyższy niż pierwotnie zaplanowany, zaś termin oddania do użytku opóźnił się o 16 miesięcy. Poza tym ten port został wybudowany w samym środku pustkowia.

Pojawiły się pogłoski, potwierdzone faktami, że samo lotnisko jest tylko zewnętrzną elewacją DUMB, która jest centrum lucyferiańskiego spisku mającego na celu wyeliminowanie 90 procent „bezużytecznych zjadaczy chleba” na świecie i realizację masońskich marzeń o Nowym Porządku Świata. Te marzenia, w wyraźnie zuchwałym geście, zostały na początku lat 1980. wyryte na granitowych tablicach zwanych Kamiennymi Tablicami z Georgii (Georgia Guidestones).

W swojej książce The Book of Thoth (Księga Tota) Aleister Crowley nawoływał do przystąpienia do tworzenia nowej rzeczywistości, rzeczywistości bez rzeczywistości, bez ograniczeń, bez reguł – „nieokreślonej”, w której wybrańcy zażywają „dziwne narkotyki” i kochają się „w purpurowych łożach, pieszczeni przez wspaniałe kobiece bestie”.6 Z kolei w książce The Book of the Law (Księga prawa), którą napisał w roku 1904, wzywał Magi na wojnę z tym, co wielokrotnie nazywał „starym, szarym światem”:

 

Jestem wojownikiem, panem lat czterdziestych – lata osiemdziesiąte kulą się ze strachu przede mną i zostają poniżone. Przyniosę ci zwycięstwo i chwałę – będę w twoich ramionach w bitwie i będziesz cieszył się mordowaniem. Sukces jest twoją mocą; odwaga to twoja zbroja; idź dalej, idź dalej, z moją mocą, a nie stchórzysz przed nikim!7

 

Częstotliwość, rezonans i maszyna czasu

Karl Pribram, twórca holonomicznej teorii mózgu i wiodąca postać reprezentująca holograficzną koncepcję rzeczywistości, wielokrotnie wskazywał, że w roku 1906 niemieccy naukowcy zaczęli badać koncepcję mówiącą, że mózg działa jak odbiornik częstotliwości.8 Jeszcze wcześniejsze eksperymenty z komunikacją bezprzewodową i elektrycznymi wyładowaniami – prowadzone w Niemczech przez takich naukowców, jak Friedrich Paschen i jego następca Max Wien, a także przez Nikolę Teslę, Guglielmo Marconiego i innych – wykazały bez cienia wątpliwości, że świat, w którym żyje ludzkość, jest niczym więcej niż sygnałem częstotliwości i że ten kanał można zmienić. Te eksperymenty nigdy nie zostały publicznie ogłoszone. W rzeczywistości Paschen i Wien, dwaj najwięksi eksperymentalni naukowcy, jacy kiedykolwiek żyli, zostali praktycznie wymazani z historii, natomiast Teslę okrzyknięto szarlatanem, a Marconiego sprzedawcą spaghetti.

Ponieważ historia jest pisana przez akademików związanych z ich sponsorami i to już od czasów Herodota, nigdy nie mówi prawdy. Historia mówi tym, których uwodzi, to, co jej sponsorzy chcą, aby oni usłyszeli. Dlatego w czasach przedchrześcijańskich, kiedy zachodni ludzie wciąż potrafili krytycznie myśleć, nazywali Herodota Ojcem Kłamstw. Teraz nazywa się go Ojcem Historii…

Walter Gerlach był pełnomocnikiem Hitlera do spraw fizyki jądrowej w Radzie Badawczej Rzeszy. Po II wojnie światowej został okrzyknięty czołowym badaczem uczestniczącym w tajemniczych eksperymentach z „Nazistowskim Dzwonem” prowadzonych przez powieszonego po wojnie Jakoba Sporrenberga, Wyższego Dowódcę SS i Policji w Polsce i na Białorusi, gdzie te eksperymenty się odbywały. Gerlach odbył praktykę pod okiem Paschena, a następnie w czasie I wojny światowej pracował pod nadzorem Wiena dla niemieckiej armii w dziale komunikacji bezprzewodowej.

Ci wszyscy ludzie prowadzili pionierskie badania nad falami świetlnymi poniżej widma widzialnego. Badali częstotliwości promieniowania elektromagnetycznego emitowanego podczas przechodzenia z wyższego stanu energii do niższego oraz podczas grawitacyjnego przesunięcia ku czerwieni, w którym dochodzi do zmiany czasu. Max Wien nawet eksperymentował z synchronizowaniem dwóch wahadeł, podobnie do tego, jak to się dzieje podczas analizy Fouriera prowadzonej na papierze.

Zanim Niemcy zaczęli pracować nad swoją maszyną czasu, czyli dokładnie tym, czym był „Nazistowski Dzwon”, na początku lat 1920. pod kierunkiem Winfrieda Otto Schumanna zbudowali Jenseitsflugmaschine, czyli „Maszynę latającą z innego świata”. Schumann, kolejny wymazany z historii wielki niemiecki naukowiec doświadczalny, był odpowiedzią Niemiec na Teslę i być może największym ówczesnym ekspertem w dziedzinie technologii wysokich napięć na świecie. Schumann korzystał z instrukcji dostarczonych przez piękną i tajemniczą kobietę z Magi, która powiedziała niemieckim naukowcom z Towarzystwa Thule współpracującym z nimi, że te techniczne schematy statku otrzymują od bezcielesnych istot za pośrednictwem channelingu.

 

 

To dziwne cylindryczne urządzenie generowało ogromny wir w polu eterycznym przy pomocy przeciwbieżnie wirującej plazmy rtęci. Choć wielu spekuluje, że było to tylko urządzenie latające o antygrawitacyjnym napędzie, bardziej prawdopodobne wydaje się, że była to pierwotna próba stworzenia sztucznego „tunelu”, który mógłby przebijać barierę kwarantanny. Niezależnie od zastosowania projekt Dzwon (die Glocke) i jego twórcy zniknęli tuż przed końcem II wojny światowej.

 

 

Po II wojnie światowej Schumann został przerzucony w ramach Operacji Spinacz (Operation Paperclip) do bazy sił powietrznych Wright-Patterson w Ohio, gdzie przebywał przez dwa lata wraz z 220 tonami tajnych niemieckich opracowań dotyczących lotnictwa. Niczego z tego, czego się dowiedziano, nigdy nie podano do publicznej wiadomości.

W latach 1950. Schumannowi przypisano odkrycie rezonansu Schumanna, zestawu fal o bardzo niskiej częstotliwości (extremely low frequency; w skrócie ELF) należącego do zakresu elektromagnetycznego pola Ziemi, oscylującego zwykle około 7,83 herca (Hz), ale ogólnie wahającego się w przedziale od 3,0 do 60 Hz, zależnie od występującej na świecie aktywności wyładowań atmosferycznych, która go generuje. Rezonans Schumanna jest tętnem żywej Ziemi…

Począwszy od wczesnych lat 1880., kiedy Heinrich Hertz – od którego nazwiska przyjęto nazwę jednostki częstotliwości – wykazał w laboratorium istnienie fal elektromagnetycznych, doszło do nieustającego i nieprzerwanego ciągu eksperymentów prowadzonych przez Niemców w celu uzyskania coraz wyższych częstotliwości.

Wczesne eksperymenty Wiena doprowadziły w roku 1920 do wynalezienia oscylatora przez Heinricha Barkhausena i Karla Kurza. To był pierwszy oscylator, który mógł wytwarzać modulowane fale elektromagnetyczne w widmie ultrawysokiej częstotliwości (UHF), innymi słowy, radio. Co ważniejsze, Niemcy mogli teraz zmieniać kanały przy użyciu swojej „Maszyny latającej z innego świata” i badać niezliczone niewidzialne światy graniczące z tym, w którym uwięziona jest reszta ludzkości.

W roku 1935 Oskar Heil, jeden z nielicznych wielkich niemieckich naukowców, który nie został wykreślony z historii, ukoronował wraz ze swoją genialną rosyjską żoną, fizykiem Agnesą Arsenjewą, niemieckie wysiłki pracą, która zaprezentowała światu lampę z modulacją prędkościową. Lampa Heila jest w stanie skupiać elektrony w wiązki, co pozwala na generowanie fal radiowych o znacznie wyższych częstotliwościach, niż to było możliwe w przypadku stosowanych do tej pory lamp próżniowych. Lampa Heila była pierwszym praktycznym generatorem mikrofalowym. Było to kluczowe odkrycie w rozwoju technologii radarowej, które jest wykorzystywane do dzisiaj.

Przed wojną Heil otrzymał kilka patentów na „przypominające tranzystory” urządzenia. W roku 1947 został „zaproszony” do Ameryki i pod koniec tego roku firma Bell Laboratories ogłosiła wynalezienie tranzystora punktowego…

Script logo
Do góry